Czasami
wydaje mi się, że już wiosnę mamy, bo naprawdę jest ciepło widziałam
nawet jak przebiśniegi zaczynają wybijać się z ziemi. Chociaż to dopiero
luty a pogoda płata nam figle.
Zanim
rozpocznie się sezon działkowy, chcę pokazać kilka pomysłów na
wykorzystanie starych butów, które mogą służyć jako „doniczki” do
kwiatów.
Bardzo
mi się te pomysły spodobały i od dzisiaj nie wyrzucam już starych butów
czy kaloszy. A nie tak dawno pozbyłam się starych butów, które mi pękły
pod spodem – a szkoda.
Na mój „chłopski rozum” ja
bym to tak zrobiła. Buty czy kalosze to nawet dobrze jak i spody byłyby
troszku podziurawione (woda z podlewania będzie miała ujście). Najpierw
bym zrobiła drenaż, potem ziemi bym dodała no i potem kwiatki
powsadzała. Jeśli jest drenaż, to już niekoniecznie muszą być
podziurkowane buty.
A kwiatki do tych
oryginalnych „doniczek” możecie użyć różne. Jak widać na jednym zdjęciu
jest wsadzona nawet poziomka czy, może być też truskawka.
i myślę, że każda z nas potrafi sama się tak uczesać.
1. Najpierw czeszemy się w koński ogon. 2. Wyznaczamy środek naszego ogona. 3. Ogon podnosimy do góry i przeciągamy poprzez środek naszego ogona 4. Przeciągnięty ogon rozciągamy na strony, w celu naprężenia 5. Powinno wyglądać to tak jak na fot. nr 5 6. Włosy tapirujemy, czym więcej je natapirujemy, tym większy będzie nasz kok. 7. Włosy wygładzamy szczotką i podwijamy wokół ręki, zawinięcie dajemy do środka naszego końskiego ogona. 8. Przypinamy nasz kok spinkami, spryskujemy lakierem do włosów i… gotowe! Możemy naszą fryzurę udekorować ozdobną spinką lub kwiatkami i iść w niej na bal a nawet ślub.